9PM_medal_prezentacja_www1

 

Deszcz, deszcz, deszcz!

Mała relacja z 9 Poznań Półmaratonu, w którym brałam udział :)

 

 

Informacje ogólne:

Mamy rekord! Bieg ukończyło  11 351 zawodników.

Zwycięzcą został Daniel Muteti z czasem 01:03:43.

9 poznań półmaraton muteti

 

Zwyciężczynią Teresa Flavious Kwamboka z czasem 01:14:31.

9 poznań półmaraton kobieta

 

Najszybszym Polakiem okazał się być Paweł Ochal (zwycięzca ubiegłorocznego półmaratonu),

a najszybszą Polką Marta Krawczyńska.

Najszybszym Poznaniakiem został Paweł Tarasiuk z czasem 01:08:12,

a najlepszą Poznanianką Aleksandra Peisert, która osiągnęła czas 01:21:50.

Poniżej wyniki pierwszej trójki:

Mężczyźni:

1. Daniel Muteti Kenia 01:03:43
2. Cosmas Mutuku Kyeva Kenia 01:03:49
3. Dawid Kiprono Metto Kenia 01:03:53

Kobiety:

1. Teresa Flavious Kwamboka Kenia 01:14:31
2. Marta Krawczyńska Polska 01:14:46
3. Olga Ochal Polska 01:16:18

 Relacja

9 edycja Poznań Półmaratonu odbyła się 17 kwietnia w niedzielę. Start rozpoczynał się o godzinie 9:00. Pogoda nas niestety nie rozpieściła – od samego rana totalnie lało! Byłam trochę przerażona.

Zarówno start jak i meta odbywały się na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Choć Targi są ogromnym przestrzennie terenem ogrom ludzi spowodował, iż ciężko było przemieszczać się po terenie, a raczej przeciskać. W mojej ocenie dużym minusem była mała liczba toi toi (nie zdążyłam  skorzystać – masakryczne kolejki do ostatniej sekundy przed startem!), a także brak darmowej komunikacji miejskiej w dniu biegu. Organizator mało skutecznie informował o tym fakcie przed półmaratonem. Biegacze nauczeni doświadczeniem z poprzednich edycji biegów byli przekonani, iż komunikacja jest darmowa – niestety tak nie było.

W  trakcie biegu deszcz był już nieco łagodniejszy, a nawet powiedziałabym orzeźwiający. Najbardziej przeszkadzającym elementem były ogromne kałuże, których nie sposób było ominąć. Niestety  podczas biegu wpadało się po kostki do wody.

Sama organizacja startu i biegu oceniam na bardzo dobrym poziomie – podział na strefy, start zawodników, rozgrzewka, doping, punkty  żywieniowe – nie mam nic do zarzucenia.

Trasa była dość ciężka i w mojej ocenie mniej przyjazna niż trasa z zeszłego roku. Było kilka trudnych podbiegów, szczególnym wyzwaniem dla biegaczy był podbieg na 11 kilometrze. Na całe szczęście był stosunkowo krótki – podczas takiego biegu pocieszająca jest myśl, że nie jestem sama i w tym momencie wszyscy biegacze zmagają się z tą samą górką ;)

Kolejna kwestia do długi wybieg praktycznie za miasto – Droga Dębińska troszkę się ciągnęła i brakowało aktywnego kibicowania. Porównując ten odcinek do biegu przez miasto – dopiero docenia się moc Kibicowania. Kibice, dziękuję, że byliście, pomimo brzydkiej pogody. Każdy uśmiech jest, dla nas biegaczy, bardzo cenny :)

 

Poniżej przedstawiam trasę z oznaczonymi kilometrami:

Mapa_9_polmaraton

Na metę dotarłam z czasem 1:50:15 netto. Jestem zadowolona z wyniku, gdyż pomimo bardzo trudnych warunków pogodowych poprawiłam swój czas o 1 minutę 25 sekund – mały progres, ale zawsze ;) Zajęłam 4482 miejsce w odniesieniu do wszystkich uczestników, 402 wśród kobiet i 170 w swojej kategorii wiekowej :)

Pomimo kilkunastu tysięcy osób jak zwykle spotkałam wielu znajomych: Kibiców na trasie (Łukasz! Kasia), biegaczy przed i po stracie (Mateusz ;), na mecie (Ewa, Bartek, Ania, Szymon ;), w szatni (Paulina). To niesamowite i wspaniałe uczucie mieć świadomość jak wiele osób biega i jest w stanie przebiec taki dystans – cieszyć się bieganiem i czerpać z tego satysfakcję.

 

Polecam wszystkim! Warto spróbować ;)

Zacznij od dziesiątki i przekonaj się jaka magiczna atmosfera towarzyszy takim eventom ;) …bo w końcu jesteśmy jedną, wielką biegową rodziną :)

fot. http://halfmarathon.poznan.pl